Żyjemy w równoległych światach. Nasze serca biją innymi rytmami, choć, przecież są bliźniacze. Niezależnie od naszych różnic jesteśmy skłóconymi braćmi. Nic, jak i wszystko nas dzieli, lecz tylko przegrana może nas połączyć. Nasz świat opiera się na prostej logice. Świat to las, ONI są łowczymi, a my jesteśmy zwierzyną.
W wieku szesnastu lat podzieliłam swoje życie na czas PRZED i PO. Przed tym wszystkim mogłam prawdziwie powiedzieć, że zawsze ich unikałam. Niby, dlaczego miałoby być inaczej.Po co trafić do więzienia dla psa!?
Wtedy oczywiście musiały nastąpić komplikacje. Musiałam się zakochać. Na wszystkich naszych filmach zakochanie było skomplikowane, zakazane, oraz namiętne. U mnie było zupełnie inaczej. Nie chciałam sie narażać, przynajmniej nie bardziej.Ustatkowałam się " zakochałam " w chłopcu z dobrego domu. Co z tego, że na siłę, wszystko się układało. Życie toczyło się normalnym rytmem.
Nie dokładnie tak to miało wyglądać. Miałam być szaloną outsiderką, nie marwić się naszymi zasadami. Teraz utknęłam w falbanach i koronkach, kapeluszach i sukienkach.
Upomnieli się o mnie. Być może na szczęście, wróciłam do gry.
W wieku piętnastu lat miałam fazę na zwiastuny kinowe, jako, że nie wiem jak to opowiedzieć spróbuję w wersji takiego zwiastunu.
Ona to istny wampirzy więzień. On stoi zupełnie po przeciwnej stronie, jako trener - jej naturalny wróg. Utknęła z nim póki nie zdoła uciec.
Tu chciałabym powiedzieć, że to bardzo romantyczna historia, lecz nie jest ona dokładnie o zakazanej miłości, to opowieść o miłości, która sięga granic, jest niemożliwa, lecz i nie odwzajemniona. Tak przynajmniej było na początku, a co będzie dalej to sami się dowiecie.
Zacznę może od początku, od mojego niemalże normalnego dzieciństwa.